Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2015

Sweterki i spódniczki dla Sary

Sarunia wyrosła już ze sweterków, które jej zrobiłam.
Zaczynają się chłody więc nadszedł czas aby dziecko dostało  trochę ciepła od babci.

Z włóczki Alize "Bebe Batik " zrobiłam sweterek, spódniczkę i szyjogrzej.








Ten sweterek zrobiłam z włóczki Innovstion Strumpf-und Sportwolle.




W czasie wakacyjnego pobytu Saruni u mnie dowiedziałam się, że chciałaby mieć dwustronną spódniczkę. Widziała taką u koleżanki. Zrobiłam przegląd materiałów i znalazła dzianinę dresową. I oto spódniczka gotowa.







środa, 2 października 2013

Moja pierwsza sukienka po kursie w Sokołowsku















Ostatnio pracowałam nad tą sukienką. Zrobiłam ją zupełnie samodzielnie. Do tej pory korzystałam z gotowych wykrojów Papavero lub Burdy, a tą sukienkę zrobiłam samodzielnie. Wyrysowałam formę konstrukcyjną i uszyłam.




Ta samodzielność wynika z tego, że:


Koniec sierpnia spędziłam bardzo pracowicie. Cały tydzień spędziłam na kursie konstrukcji odzieży w Sokołowsku. Kurs zorganizowany był przez papavero  . Czasu wolnego miałam bardzo mało a więc i zwiedzania i wędrówek po Sudetach było niewiele.

Andrzejówkę jednak zaliczyłam



Zwiedziłam też Zamek Książ w Wałbrzychu i dowiedziałam się całą historię o zamku i rodzinie Hochbergów.





A w Szczawnie Zdrój napiłam się dużo różnej wody, każda miała inny smak.




W drodze powrotnej do domu wpadłam na trzy godzinki do Wrocławia.



Do domu dotarłam przed godz.23. Te ostatnie , nocne godziny jazdy były bardzo męczące, nie lubię prowadzić samochodu w ciemnościach.

czwartek, 11 lipca 2013

Dawno mnie tu nie było




Przez 3 tygodnie nic nie mogłam robić, miałam naprawiany mój zatrzaskujący się palec. Teraz już jest po kłopocie

A ostatni zrobiłam :

Naszyjnik na lato




Komplet  - powtórka ,tylko nieco dłuższy naszyjnik.
Poprzedni zrobiłam dla siebie a ten na zamówienie.

















 Uszyłam bluzeczkę na lato w/g wykroju z papavero.

Spodnie są próbne. W Internecie znalazłam opis konstrukcji spodni tak więc zrobiłam wersję sprawdzającą poprawność formy spodni.



A to dżinsówa dla Saruni.
Wykombinowałam taki model aby mama mogła poprzeszywać guziczki i dopasować na moją słodką dziewczynkę.

Uszyłam jej jeszcze sukieneczkę i białą bluzeczkę ale poczekam na zdjęcia z modelką. Przesyłka już jest na poczcie.









Zrobiłam też dla Saruni kwiatki szydełkowe. Zdjęcia nie maja prawdziwych kolorów, robione wieczorem bez dziennego światła.



czwartek, 9 maja 2013

Maszyna i owerlok poszły w ruch :)

Sukieneczki na lato nie urosły, urosła tylko Sarunia. Poszperałam w dawnych, dawnych materiałach i znalazłam , trykot w sam raz na słoneczne dni.
Nie mogłam się powstrzymać i uszyłam też bluzeczkę, nie na upały. Moja wnusia w sierpniu idzie do pierwszej klasy. Dlaczego w sierpniu?, w Niemczech tak jest.










Nie zapomniałam o sobie :)



Wykroje sukienki i bluzek pobrałam z papavero


czwartek, 21 lutego 2013

Różności

Od dłuższego czasu mam lenia blogowego. Myślałam nawet aby usunąć blog. Zakładając go myślałam przede wszystkim o tym aby mieć swoje robótki w jednym miejscu. Tak więc jednak dorzucę trochę zdjęć.
Papierowa wiklina czeka najdłużej. Gotowa była już w pierwszych dniach grudnia 2012 r. 





W pierwszym tygodniu grudnia uszyłam sukienkę. 
Polecam świetną stronkę Papavero  właśnie tu można zupełnie bezpłatnie pobrać wykroje, trzeba się tylko zalogować.




Na X Zlot Morsów 8 lutego przyjechała do mnie Sarunia z rodzicami. Przygotowałam dla niej dwa sweterki, właściwie to tunikę i sweterek.








A wczoraj zrobiłam bransoletkę frywolitkową. 



       

Jestem z siebie zadowolona, zmobilizowałam się, post zrobiony.

czwartek, 24 listopada 2011

W ostatnim czasie



W ostatnim poście pokazałam drobiazgi dla rodziców Saruni.
 Dwa dni przed wyjazdem wpadł mi do głowy pomysł aby Saruni zrobić pojemniczek  na drobiazgi.
Ponieważ lubi kolor fioletowy wymieszałam barwnik niebieski z czerwonym i wyszedł mi taki kolorek.






Sarunia uwielbia świecące tasiemki, sznureczki itp. więc dorzuciłam jej trochę pasmanterii.
Tasiemeczki bardzo jej przypadły do gustu. Zażyczyła sobie abym jej na rączkach, nóżkach, szyi w tali... zawiązała kokardki.Chodziła w tych tasiemeczkach i mówiła, że jest prezentem. Szkoda, że nie miałam aparatu pod ręką.



                                           
Wszystkie kobiety wiedzą jak ważnym elementem w domu są okna. 
Już w czasie poprzedniego pobytu  u Ani poszyłam firanki, zasłonki, poduszeczki. Tym razem pracowałam nad dwoma bardzo dużymi oknami. 
Oto jedno z nich, drugie okno ma takie same " fale".
 Nieudolnie zasłoniłam twarze (tak sobie życzono) ale nie mam w tej materii doświadczenia i dobrego programu.


czwartek, 3 listopada 2011

Co ostatnio uszyłam.

 Ponieważ z czasem kręgi szyjne się zużywają zakupiłam poduszkę z pianki dostosowującej się do szyi i głowy.
 Poduszek jest w sprzedaży dość dużo ale poszewek niestety brak. Kupiłam więc  brązową flanelkę i uszyłam sama.




Wybieram się w gościnę do moich młodych przyjaciół, którzy urządzają sobie dom . Ostatnio gdy u nich byłam widziałam tylko pomieszczenie na kuchnie. Obecnie kuchnia jest już kompletna więc chcąc wtrącić do niej swoje pięć groszy uszyłam przydatne uchwyty do garów.


To są kurki dla Ani.

  

Rękawice natomiast są dla Svena. 

Jak widać na zdjęciu są dwie pary rękawic. Te mniejsze ( z zielonymi wieszaczkami) zrobiłam pierwsze. Mąż założył i stwierdził, że są za małe dla mężczyzny więc zostaną w domu , dla mnie. Te większe dostanie Sven.
Sven za naszą namową został morsem więc aby były nieco weselsze na rękawicach wyszyłam maszyną logo morsów.




czwartek, 5 maja 2011

Manekin

 Szycie dla mojej osoby było dla mnie mało komfortowe, trudno było zobaczyć się z tyłu. Od kilku lat marzył mi się manekin.Czekałam na takiego, który uwzględni moje nieproporcjonalne wymiary.
No i wreszcie go mam.


Aby dopasować go do moich rozmiarów musiałam go podregulować .Ale przecież nie może pokazywać swojego szkieletu. Trzeba go odziać.
Ze spódnicy, z której wyrosłam , albo dla mojego lepszego samopoczucia, skurczyła się w praniu :)  uszyłam małą czarna.



Aby dopasować do figury zastosowałam modelowanie na figurze.













Jak widać na zdjęciach niżej , powstała mini sukieneczka z golfem



środa, 14 lipca 2010

Sukieneczka na lato



To jest efekt bezsennej nocy.
Czekałam, czekałam na sen ale nie nadchodził.
Tak więc zrobiłam sobie kawusie i uszyłam sukieneczkę dla Saruni.
Rano po godz. 7 nagle złapała mnie senność, spałam do godz.9:30.














Wykrój sukieneczki jest w książce" Szyjemy swoim dzieciom"  Haliny Maćkowiak i Jadwigi Kurkowskiej.
Książkę kupiłam wiele, wiele lat temu gdy mój syn był małym dzieckiem.

Wykrój mojej sukieneczki nieco zmodyfikowałam. Zrobiłam większe podcięcie przy szyi i pachach a także trochę odjęłam z obwodu.

czwartek, 28 stycznia 2010

Czerwony kapturek

Dzisiaj mam niespokojny dzień, jestem nieco rozstrojona, nie potrafię się na niczym skupić. Idę jutro do szpitala.

Przeglądałam zdjęcia i znalazłam strój czerwonego kapturka i Sarunię w nim w żłobku. Było to rok temu.

Uszyłam pelerynkę, obrobiłam chusteczkę frywolitką i uplotłam mały koszyczek z papierowej wikliny.