Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarunia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2016

Sweterek i ponczo dla Saruni

Zrobiło się chłodno ale zdążyłam zrobić co nieco dla Saruni.

Skorzystałam z bezpłatnego wzoru na http://www.garnstudio.com/

Nazwy tego akrylu nie znam, kupiła go mama Saruni.
Zużyłam 550 gram włóczki,
robiłam drutami nr 4,5


Sweterek dotarł już do właścicielki a robienie zdjęć smartfonem jest bardzo łatwe to i zdjęcia dostałam szybciutko.
Sarunia założyła odwrotnie sweterek , zamieniła tył z przodem, ale to nic. Najważniejsze, że jej się podoba i rozmiar dobrałam dobry.











Zrobiłam też ponczo, koniecznie miało być bez golfa i kaptura.




Ponczo jak widać jest nieco za długie, ale tak to jest gdy dziecko mieszka 900 km ode mnie. Na szczęście w tym wieku szybko się rośnie.
Sarunia bardzo czekała na ten ciuszek i bardzo się z niego cieszy.
  






















Z resztek od sweterka zrobiłam jeszcze taki ocieplacz.
Pierwszy raz robiłam coś takiego, brak mi doświadczenia, ale dziecko się cieszyło.


















Zrobiłam jeszcze sweterki dla siebie ale jeszcze nie mam fotek.

poniedziałek, 14 września 2015

Sweterki i spódniczki dla Sary

Sarunia wyrosła już ze sweterków, które jej zrobiłam.
Zaczynają się chłody więc nadszedł czas aby dziecko dostało  trochę ciepła od babci.

Z włóczki Alize "Bebe Batik " zrobiłam sweterek, spódniczkę i szyjogrzej.








Ten sweterek zrobiłam z włóczki Innovstion Strumpf-und Sportwolle.




W czasie wakacyjnego pobytu Saruni u mnie dowiedziałam się, że chciałaby mieć dwustronną spódniczkę. Widziała taką u koleżanki. Zrobiłam przegląd materiałów i znalazła dzianinę dresową. I oto spódniczka gotowa.







środa, 19 sierpnia 2015

Drobiazgi frywolitkowe

Moja, już ośmioletnia Sarunia przyjechała do mnie na wakacje. Pięć dni spędziłyśmy pod namiotem w Jarosławcu, była tam też moja rodzinka z Gdańska. Pogoda dopisała, portmonetka schudła ale czas był spędzony wspaniale.
Spełniłam jej marzenie, jeździła na białym koniu całe pół godziny.



Wiadomo, musiałam coś wydłubać dla dziecka, a ponieważ Sarunia lubi czytać książki zrobiłam jej zakładki. Oczywiście musiały być z błyszczącą nitką, ona uwielbia wszystko co się świeci.






Miałam też zamówienie na cztery bransoletki z czarnych nici ze srebrną nitką i kamieniami Swarovskiego, Już są dostarczone, właścicielki zadowolone.



czwartek, 11 lipca 2013

Dawno mnie tu nie było




Przez 3 tygodnie nic nie mogłam robić, miałam naprawiany mój zatrzaskujący się palec. Teraz już jest po kłopocie

A ostatni zrobiłam :

Naszyjnik na lato




Komplet  - powtórka ,tylko nieco dłuższy naszyjnik.
Poprzedni zrobiłam dla siebie a ten na zamówienie.

















 Uszyłam bluzeczkę na lato w/g wykroju z papavero.

Spodnie są próbne. W Internecie znalazłam opis konstrukcji spodni tak więc zrobiłam wersję sprawdzającą poprawność formy spodni.



A to dżinsówa dla Saruni.
Wykombinowałam taki model aby mama mogła poprzeszywać guziczki i dopasować na moją słodką dziewczynkę.

Uszyłam jej jeszcze sukieneczkę i białą bluzeczkę ale poczekam na zdjęcia z modelką. Przesyłka już jest na poczcie.









Zrobiłam też dla Saruni kwiatki szydełkowe. Zdjęcia nie maja prawdziwych kolorów, robione wieczorem bez dziennego światła.



czwartek, 9 maja 2013

Maszyna i owerlok poszły w ruch :)

Sukieneczki na lato nie urosły, urosła tylko Sarunia. Poszperałam w dawnych, dawnych materiałach i znalazłam , trykot w sam raz na słoneczne dni.
Nie mogłam się powstrzymać i uszyłam też bluzeczkę, nie na upały. Moja wnusia w sierpniu idzie do pierwszej klasy. Dlaczego w sierpniu?, w Niemczech tak jest.










Nie zapomniałam o sobie :)



Wykroje sukienki i bluzek pobrałam z papavero


czwartek, 21 lutego 2013

Różności

Od dłuższego czasu mam lenia blogowego. Myślałam nawet aby usunąć blog. Zakładając go myślałam przede wszystkim o tym aby mieć swoje robótki w jednym miejscu. Tak więc jednak dorzucę trochę zdjęć.
Papierowa wiklina czeka najdłużej. Gotowa była już w pierwszych dniach grudnia 2012 r. 





W pierwszym tygodniu grudnia uszyłam sukienkę. 
Polecam świetną stronkę Papavero  właśnie tu można zupełnie bezpłatnie pobrać wykroje, trzeba się tylko zalogować.




Na X Zlot Morsów 8 lutego przyjechała do mnie Sarunia z rodzicami. Przygotowałam dla niej dwa sweterki, właściwie to tunikę i sweterek.








A wczoraj zrobiłam bransoletkę frywolitkową. 



       

Jestem z siebie zadowolona, zmobilizowałam się, post zrobiony.

sobota, 20 października 2012

Spotkanie z Sarunią

We wrześniu zrobiłam sweterek i czapeczkę dla mojej Saruni.


Włóczka Karisma firmy Drops,
zużyłam 520 gram włóczki,
robiłam drutami nr 3,5
Koloru nie udało mi się oddać na zdjęciu.
Powinien być kolor turkusowy.

Czapeczkę i sweterek miałam wysłać pocztą ale niespodziewanie okazało się, że Sarunia wraz z rodzicami przyjeżdża na kilka dni do Szczecina. Wiele się nie zastanawiałam i też pojechałam do Szczecina. 
Tydzień temu piątek i sobotę spędziłam z moim skarbem.





 Oświetlenie pokoiku hotelowego nie sprzyjało do odpowiedniego wykonania zdjęcia.
Cieszę się jednak, że z rozmiarem sweterka  trafiłam..



sobota, 13 sierpnia 2011

Coś jednak zrobiłam

Wróciłam  z dwutygodniowego pobytu w Niemczech. Dużo czasu spędzałam z moją kochaną Sarunią, Trochę polatałam po Hanowerze. Jeden cały dzień spędziłyśmy z Sarunią i Anią w Safari,
Niestety nazwy miejscowości nie zapamiętałam.
Oto kolaż z kilku wybranych zdjęć.


Mimo braku czasu w ostatnim okresie zrobiłam  co nieco dla wnusi.








Komplet biżuterii.
Naszyjnik i bransoletka robiona szydełkiem, kolczyki zrobiłam metoda frywolitkową.








                                                                 




Zawiozłam też sweterek, kończyłam go na miejscu. Dzieci bardzo szybko rosną i nie byłam pewna jakie długie rękawy muszę zrobić.
Na życzenie mamy  rękawy są nieco dłuższe aby mała zbyt szybko z niego nie wyrosła.
Sara uwielbia koty więc cieszyła się bardzo z takiego ciuszka.

czwartek, 17 lutego 2011

Prezenty od Sary

Ten post poświecę mojej wnusi. Zadziwia mnie swoimi wszechstronnymi zainteresowaniami. Jest bardzo sprawna fizycznie, bardzo ruchliwa, wszędzie jej pełno  ale też potrafi cierpliwie w skupieniu dłubać swoje dzieła.




Moja trzy i półroczna Sarunia namalowała w przedszkolu taki oto obraz dla mnie.
Prawda, że śliczny :)







.




Ale to nie wszystko.
Przywiozła też zrobione z drobnych koralików takie śliczne ozdoby.
Samodzielnie wybiera kolory koralików i układa je jedno przy drugim.
 Kończy mama, czyli przeprasowuje przez papier do pieczenia ciasta . I ozdobny element gotowy.






      

Tą kompozycję wykonała w czasie pobytu u mnie.
Pod każdy element wyciskała odpowiednio kolorowy klej, wybierała a to kwiatuszek, a to listeczek, a to serduszko.... i nakładała na klej.
Robiła to z wielkim skupieniem i pasją.

Nie mogłam się nadziwić jak takie małe dziecko radzi sobie z tak drobnymi elementami.
                                

wtorek, 3 sierpnia 2010

Zimowy sweterek



Moi goście dzisiaj o świcie wyjechali.
Zdążyłam jednak zrobić zimowy długi sweterek dla Saruni.
Ledwo zdjęłam z drutów a Sarunia przebudziła się. Tak więc zdążyłam sprawdzić  jak leży na modelce.
Zdjęcie zrobione wczoraj o godz. 23.

poniedziałek, 19 lipca 2010