Obserwatorzy

czwartek, 9 maja 2013

Maszyna i owerlok poszły w ruch :)

Sukieneczki na lato nie urosły, urosła tylko Sarunia. Poszperałam w dawnych, dawnych materiałach i znalazłam , trykot w sam raz na słoneczne dni.
Nie mogłam się powstrzymać i uszyłam też bluzeczkę, nie na upały. Moja wnusia w sierpniu idzie do pierwszej klasy. Dlaczego w sierpniu?, w Niemczech tak jest.










Nie zapomniałam o sobie :)



Wykroje sukienki i bluzek pobrałam z papavero


niedziela, 21 kwietnia 2013

Biżuteria - frywolitki



Zrobiłam taki oto komplecik.
 













Robiłam ze srebrnych i złotych nici metalizowanych, wrobiłam kamień opal.
Zdjęcie nienajlepsze ale trudno.








sobota, 30 marca 2013

Wielkanocne ozdoby i życzenia.







Na szczęście kłopoty z przeglądarką się skończyły i przed świętami zdążyłam :)
Kurki, koszyczek i jajo to oczywiście moje świąteczne robótki.

Pierwsze powstało jajo z papierowej wikliny. Pomalowałam je na czarno bo nie mogłam się zdecydować na kolor.



Czarne jajo wyglądało smutno więc
dorobiłam ozdobę frywolitkową.
























Ten koszyczek zrobiłam według opisu z książki  "Frywolitki"  autorką jest Agnieszka Bojrakowska-Przeniosło.















czwartek, 14 marca 2013

To i owo na drutach




Serweta jest zrobiona z włóczki Len drutami nr 3,5.
Średnica 98 cm,
Zużycie włóczki 235 g
Wzór z niemieckiej Diany Strickdeckchen  D 1876











Owalna serwetka "Szczecin", 90 x 60 cm.
druty nr 3,
szydełko nr 1,75,
Nici kord Koral 10,
kolor ekri
zużyłam 165 g nici.
Wzór ściągnęłam z sieci.








Ten  cieplutki sweter zrobiłam około 4 tygodnie temu.
Włóczkę dostałam od Ani (mama mojej Saruni).
Zużyłam 600 g niemieckiej włóczki Strickgarn " Amelie ", robiłam drutami nr 8 na okrągło. Bardzo nie lubię zszywać :)
Sweterek jest bardzo przydatny po niedzielnych  kąpielach w Bałtyku.
Przy okazji coś o morsowaniu.
Przed wejściem do wody należy się rozgrzać, czyli pobiegać poskakać itd., co kto woli . W wodzie przebywać ile się chce, jedni 5 minut inni 25. Po kąpieli ciało jest zimniejsze od powietrza więc nie czuje się zimna i należy szybciutko  wytrzeć się do sucha i ubrać cieplutko. Jeśli ktoś ma potrzebę to może pobiegać czy poskakać. Ja na ogół nie potrzebuję idę na kawkę lub herbatkę, natomiast mój małżonek biega i to dość długo.

czwartek, 21 lutego 2013

Różności

Od dłuższego czasu mam lenia blogowego. Myślałam nawet aby usunąć blog. Zakładając go myślałam przede wszystkim o tym aby mieć swoje robótki w jednym miejscu. Tak więc jednak dorzucę trochę zdjęć.
Papierowa wiklina czeka najdłużej. Gotowa była już w pierwszych dniach grudnia 2012 r. 





W pierwszym tygodniu grudnia uszyłam sukienkę. 
Polecam świetną stronkę Papavero  właśnie tu można zupełnie bezpłatnie pobrać wykroje, trzeba się tylko zalogować.




Na X Zlot Morsów 8 lutego przyjechała do mnie Sarunia z rodzicami. Przygotowałam dla niej dwa sweterki, właściwie to tunikę i sweterek.








A wczoraj zrobiłam bransoletkę frywolitkową. 



       

Jestem z siebie zadowolona, zmobilizowałam się, post zrobiony.

sobota, 29 grudnia 2012

Zaległości


W ostatnim czasie zaniedbuję moje Dłubankowo. Czas nadrobić zaległości.
Zrobiłam takie oto prace jeszcze przed świętami.









Poza tym uszyłam sukienkę i wyplotłam koszyk i 2 wazoniki ale z braku dobrego oświetlenia jeszcze nie mam zdjęć.

niedziela, 23 grudnia 2012

niedziela, 9 grudnia 2012

Uroki zimy


Przyszła piękna śnieżna zima. Za oknem  mam piękny widok. 
Na zimowym tle chciałam cyknąć zdjęcie moich papierowych wyrobów ale nieco późno wróciłam z Mielna i wyszły mało udane. Pewnie jutro będzie podobna zima i postaram się obfocić moje wyploty.
A w Mielnie na plaży było bardzo miło i wesoło. Więcej zdjęć  tu



Po takich kąpielach dobrze jest założyć ciepłe skarpetki :)
Przygotowałam się na zimową zabawę. Wydziergałam skarpetki siebie i dla męża.


Tak się prezentują skarpetki na stopach mojej drugiej połowy.


poniedziałek, 29 października 2012

Zrobiło się zimno



  Zrobiło się zimno a ja zdążyłam zrobić sobie ciepły sweterek.
 Już go dzisiaj założyłam na wyjście do siłowni. Było mi naprawdę ciepło gdy wracałam przed godz.22 do domu..
 Ma jednak mały mankament, troszkę gryzie, trzeba pod sweterek coś  
 ubrać.
To mój pierwszy sweterek robiony od góry na okrągło. Nareszcie mam dopasowaną długość rękawa. Cokolwiek kupię rękawy muszę zawijać albo obcinać i podszywać a tu mam dokładnie takie jakie lubię.





Zużyłam 520 gram włoczki Ornaghi Filati Punto Su Punto,
Robiony drutami nr 4,5








Tą choineczkę zrobiłam dla Emilki .




sobota, 20 października 2012

Spotkanie z Sarunią

We wrześniu zrobiłam sweterek i czapeczkę dla mojej Saruni.


Włóczka Karisma firmy Drops,
zużyłam 520 gram włóczki,
robiłam drutami nr 3,5
Koloru nie udało mi się oddać na zdjęciu.
Powinien być kolor turkusowy.

Czapeczkę i sweterek miałam wysłać pocztą ale niespodziewanie okazało się, że Sarunia wraz z rodzicami przyjeżdża na kilka dni do Szczecina. Wiele się nie zastanawiałam i też pojechałam do Szczecina. 
Tydzień temu piątek i sobotę spędziłam z moim skarbem.





 Oświetlenie pokoiku hotelowego nie sprzyjało do odpowiedniego wykonania zdjęcia.
Cieszę się jednak, że z rozmiarem sweterka  trafiłam..