Obserwatorzy
piątek, 23 grudnia 2016
czwartek, 10 listopada 2016
Czapka Ondadolce
Na blogu Moje smutki, dieta, szudełko i druty kilka dni temu zobaczyłam czapkę Ondadolcze i bardzo mi się spodobała. postanowiłam zrobić sobie taką czapkę. Okazało się, że nic nie wiem o robieniu brioszki, ale od czego jest Internet :). Dotarłam do filmów i bloga (który od dawna znałam)
Intensywnie kreatywna, poczytałam, przerobiłam próbki w/g filmów i zrobiłam czapkę .
Jest to moja pierwsza brioszka więc nie jest idealna technicznie. Wiadomo, że praktyka czyni mistrza.

Filmy do nauki brioszki
Brioszka część 1
Brioszka część 2
Brioszka 3
Brioszka 4
Brioszka5
Brioszka 6
Intensywnie kreatywna, poczytałam, przerobiłam próbki w/g filmów i zrobiłam czapkę .
Jest to moja pierwsza brioszka więc nie jest idealna technicznie. Wiadomo, że praktyka czyni mistrza.
Robiłam drutami nr 4, ściągacz numerem 3,5 z włóczki Lima.
Zużyłam prawie po 50g z każdego koloru.

Filmy do nauki brioszki
Brioszka część 1
Brioszka część 2
Brioszka 3
Brioszka 4
Brioszka5
Brioszka 6
piątek, 21 października 2016
Sweterek i ponczo dla Saruni
Zrobiło się chłodno ale zdążyłam zrobić co nieco dla Saruni.
Skorzystałam z bezpłatnego wzoru na http://www.garnstudio.com/
Nazwy tego akrylu nie znam, kupiła go mama Saruni.
Zużyłam 550 gram włóczki,
robiłam drutami nr 4,5
Sweterek dotarł już do właścicielki a robienie zdjęć smartfonem jest bardzo łatwe to i zdjęcia dostałam szybciutko.
Sarunia założyła odwrotnie sweterek , zamieniła tył z przodem, ale to nic. Najważniejsze, że jej się podoba i rozmiar dobrałam dobry.
Zrobiłam też ponczo, koniecznie miało być bez golfa i kaptura.
Ponczo jak widać jest nieco za długie, ale tak to jest gdy dziecko mieszka 900 km ode mnie. Na szczęście w tym wieku szybko się rośnie.
Sarunia bardzo czekała na ten ciuszek i bardzo się z niego cieszy.
Z resztek od sweterka zrobiłam jeszcze taki ocieplacz.
Pierwszy raz robiłam coś takiego, brak mi doświadczenia, ale dziecko się cieszyło.
Zrobiłam jeszcze sweterki dla siebie ale jeszcze nie mam fotek.
Skorzystałam z bezpłatnego wzoru na http://www.garnstudio.com/
Nazwy tego akrylu nie znam, kupiła go mama Saruni.
Zużyłam 550 gram włóczki,
robiłam drutami nr 4,5
Sweterek dotarł już do właścicielki a robienie zdjęć smartfonem jest bardzo łatwe to i zdjęcia dostałam szybciutko.
Sarunia założyła odwrotnie sweterek , zamieniła tył z przodem, ale to nic. Najważniejsze, że jej się podoba i rozmiar dobrałam dobry.
Zrobiłam też ponczo, koniecznie miało być bez golfa i kaptura.
Ponczo jak widać jest nieco za długie, ale tak to jest gdy dziecko mieszka 900 km ode mnie. Na szczęście w tym wieku szybko się rośnie.
Sarunia bardzo czekała na ten ciuszek i bardzo się z niego cieszy.
Z resztek od sweterka zrobiłam jeszcze taki ocieplacz.
Pierwszy raz robiłam coś takiego, brak mi doświadczenia, ale dziecko się cieszyło.
Zrobiłam jeszcze sweterki dla siebie ale jeszcze nie mam fotek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)