Obserwatorzy

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Lany poniedziałek

Na kąpiel świąteczną  przygotowałam dla mojej rodzinki morsowskiej  pisanki.
Przed wejściem do wody udekorowałam towarzystwo jajkami. Największa radochę mieli oczywiście mężczyźni.Nie będę cytowała ich dowcipnych skojarzeń bo inaczej  to brzmi gdy się słyszy  a inaczej  gdy się czyta. Mogę tylko powiedzieć, że było nam bardzo wesoło. 



czwartek, 21 kwietnia 2011

Wielkanoc


Wszystkim gościom zaglądającym tutaj
 życzę
 radosnych Świat Wielkanocnych
hojnego wesołego zajączka
oraz dużo wody i śmiechu w lany poniedziałek.


środa, 20 kwietnia 2011

Serweta



Zrobiłam taką oto serwetę na dużą ławę.
Trudno mi zrobić dobre zdjęcie ponieważ takiej ławy nie mam.
Tak więc położyłam ją na podłodze i jest jak jest.

Serweta ma wymiary : 70 x 120 cm
























Schemat skopiowałam z blogu ale nie pamiętam z którego.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Dla Wioletki

W czasie mojego pobytu u rodziny bratanica poprosiła mnie o skręcenie pojemnika na druty.
 W ostatnim czasie dołączyła do drutomanek. Dzielnie doskonali swoje umiejętności i dobrze jej to wychodzi.
Własnie wczoraj miała urodziny więc zrobiłam jej w prezencie komplet pojemniczków i serwetkę do wielkanocnego koszyka.

Kolorek wikliny w rzeczywistości jest nieco ciemniejszy, bardziej pomarańczowy. Taki kolorek wybrała sobie Wioletka.


















Serwetka ma  średnicę 31 cm.
Wzór serwetki  z gazety Moje Robótki nr 2/1997

wtorek, 29 marca 2011

Urodziny bratowej

Drobne upominki, to zawsze dla mnie problem. jestem zwolenniczka obdarowywania solenizantki czy jubilatki kwiatami. Jednak w rodzinie zakorzenił się zwyczaj dawania drobnych prezentów zamiast kwiatka.
Bez kwiatka było mi jakoś nie tak i wczoraj wpadła mi myśl do głowy. Zrobiłam , mogę już pokazać.




Jest to mały wazonik z papieru na malutkie przebiśniegi. Kwiatki wstawione do kieliszka z wodą.











Głównym prezentem są kolczyki. Mam trochę szkiełek Svarowskiego i bigle do nich.











O opakowaniu tez pomyślałam.












Tak więc na dzisiejszy wieczór jestem przygotowana. Mam cały dzban kwiatów i całą torbę prezentu.



Bratowa jest nie komputerowa więc pozwoliłam sobie wstawić ten post już teraz.

sobota, 26 marca 2011

Serweta



Na mój nowy nabytek, okrągły stolik wydziergałam szydełkiem serwetę.

Średnica serwety - 77cm

Schemat serwety jest w gazetce Moje Robótki nr 2/1997.
 W gazetce przedstawiono  jako obrus robiony włóczką grubszą od moich nici i oczywiście większym szydełkiem.




sobota, 19 marca 2011

Mam własnego Aniołka


Dotarłam dzisiaj do domu więc mogę się wreszcie pochwalić aniołkiem, który dostałam od Janeczki.
Ja i moja rodzina oglądałyśmy go ze wszystkich stron, Aniołek jest cudowny i najważniejsze,  MÓJ.

Bardzo się ciesze ze spotkania z Janeczką, jest bardzo sympatyczną,
miłą  i gościnną osobą.
 Byłam u niej pierwszy raz i obawiam się,że zabawiłam nieco za długo ale tak dobrze nam się rozmawiało, że nie zauważyłam przesuwających się wskazówek zegara.

 Miałam okazję zobaczyć w realu jej prace, są naprawdę wspaniałe a sutasz wprost mnie zachwycił. Te naszyjniki to cudo, zdjęcia w połowie nie pokazują ich uroku.

Dziękuję Ci Janeczko za wspaniałą gościnę  :)







A ja obdarowałam Janeczkę papierową wikliną.
Ponieważ na którymś poście napisała, że lubi bawić się kolorami pomyślałam, że mogę pozwolić sobie na kolorki wiklinowe.

piątek, 11 marca 2011

Co się u mnie dzieje

Pracuję nad prezentami więc nie mogę ich pokazać.
Przede mną wyjazd do Gdańska, po drodze wpadnę do Janeczki
 Przygotowałam prezencik dla niej ale czy będzie w jej guście???
Dłubię też coś dla mojej przyjaciółki ze szkolnych lat. Co prawda dopiero na koniec kwietnia ale nigdy nie wiadomo czy coś w miedzy czasie nie wyskoczy.



Jako przerywnik zrobiłam troszkę kwiatków dla wnuczki mojej bratanicy. Bratanica zaczęła drutować a kwiatki mają być na szydełku. A od czego jest ciocia? Trzeba dziewczynie pomóc.











Ten kwiatek zrobiłam moim nowym nabytkiem, igłą do frywolitek.
Do tej pory wszystko wykonywałam czółenkiem.











Mam trochę kordu i zachciało mi się zobaczyć jak będzie się dłubać nimi frywolitkę. trochę jej zrobiłam ale jaka będzie dalej nie wiem. Robię co mi przychodzi do głowy.















Mam również rozpoczętą papierowa wiklinę. Skończę gdy wrócę od rodziny.


środa, 23 lutego 2011

Frywolitkowa serwetka




Stęskniłam się za czółenkiem, ostatnio robiłam tylko na drutach.
Tęskniłam, tęskniłam aż wreszcie wzięłam do reki czółenko  i poplątałam trochę supełków.














Średnica serwetki  40 cm.
Wzór z książki Jana Stawasz

czwartek, 17 lutego 2011

Prezenty od Sary

Ten post poświecę mojej wnusi. Zadziwia mnie swoimi wszechstronnymi zainteresowaniami. Jest bardzo sprawna fizycznie, bardzo ruchliwa, wszędzie jej pełno  ale też potrafi cierpliwie w skupieniu dłubać swoje dzieła.




Moja trzy i półroczna Sarunia namalowała w przedszkolu taki oto obraz dla mnie.
Prawda, że śliczny :)







.




Ale to nie wszystko.
Przywiozła też zrobione z drobnych koralików takie śliczne ozdoby.
Samodzielnie wybiera kolory koralików i układa je jedno przy drugim.
 Kończy mama, czyli przeprasowuje przez papier do pieczenia ciasta . I ozdobny element gotowy.






      

Tą kompozycję wykonała w czasie pobytu u mnie.
Pod każdy element wyciskała odpowiednio kolorowy klej, wybierała a to kwiatuszek, a to listeczek, a to serduszko.... i nakładała na klej.
Robiła to z wielkim skupieniem i pasją.

Nie mogłam się nadziwić jak takie małe dziecko radzi sobie z tak drobnymi elementami.